1. Sprawa Parchimowicza łączy sie z Nowakiem, dlatego nie jest to odejscie od tematu. Musze uzupelnic wypowiedz p. Jerzego, bo posiadam pewną orientacje w tej sprawie. O agenturze SB w szczecinskich organizacjach opozycyjnych wiadomo jest dzis znacznie wiecej niz przed rokiem 2005, kiedy to za poprzedniego kierownictwa Oddzialu IPN w Szczecinie, związanego z Kieresem, nie bylo prawie badan ani publikacji na ten temat, a "polityka" byla taka, ze w odnosnych zasobach archiwalnych prawie nic sie nie zachowalo (czego pan Jerzy sam wtedy doswiadczyl). To jest wazny temat sam w sobie, ale nie tu jest miejsce na jego rozwijanie. Kiedy "powial nowy wiatr", okazało sie, ze jednak zachowały sie tysiące dokumentow. Byłaby to czesciowa odpowiedz zarowno na pytanie pana Gauzy ("dlaczego dopiero w roku 2007"), jak i czesciowe wyjasnienie zamieszania na temat W. Parchimowicza.
W roku 2005 działacze RMP z inych regionow meli juz ubeckie dokumenty na swoj temat (Hall, Rybicki, Meżydlo i inni), w ktorych wystepuje czołowy szczecinski działacz jako TW "Anka". Ponieważ Wiesław Parchimowicz - lider RMP w Szczecinie nie zaprzeczał, ze był sam zarejestrowany w charakterze agenta, krzywdzono go pochopnym wyciąganiem wnioskow, ze to własnie on rozpracowywał RMP przed Sierpniem. Dopiero Odział IPN pod nowym kierownictwem ustalił, iz Parchimowicz został zarajestrowany dopiero w roku 1984, a TW "Anka" rozpracowujący przed Sierpniem duszpasterstwo akademickie, ROPCiO, RMP i KPN to Ryszard Nowak.
---
2. Zapewne infiltracja aparatu policyjnego PRL w organizacjach opozycyjnych i proby sterowania nimi były wieksze niz to wiadomo juz w tej chwili. W niczym to jednak nie umniejsza zasług ogromnej wiekszosci działaczy KPN, ktorzy w rocznice powstania swej organizacji mogą być dumni z tego, ze ofiarnie pracowali na rzecz niepodległosci Ojczyzny.