Jak zawsze...
Matka próbowała namówić mnie na jakąś suknię balową ;D
Wiecie, falbanki, złote cekiny i te sprawy ;D
Musiałam Jej przemówić, że nie idę na bal...
Tylko na domówkę ;D
Ubieram się tak żeby wyglądać sexy i jednocześnie czuć się wygodnie.
Pewnie założę dżinsowe rybaczki i top...
no może zaszaleję i odsłonię piersi ;D
Myślałam o spódniczce...
Ale wspominając o zeszłorocznym sylwku...
Doszłam do wniosku, że to zły pomysł ^^
Piękna fryzura, super makijaż...
I na baleeeety! ;D